• habibi
  • euromedia
  • dekra1

 marqs bus  CJ viper 

WYSZUKAJ OGŁOSZENIE

PUBLICYSTYKA

PORADY PRAWNE

ANIMAL GHOST

  • Mika
    Mika 15 kg, przyjazna suczka. Jest wysterylizowa, odrobaczona, odpchlona, zaszczepiona.
  • Szeryf
    Szeryf Młody, około roczny piesek. Wyrósł już ze szczenięcych wad…
  • Kropka
    Kropka Jest malutką, zaledwie 8-kg sunią, sięga poniżej kolan. Ma…

PARTNERZY

  • BANER-G241.jpg
  • BANER-G242.jpg
  • alabnowe.gif
  • wegiel.png
poniedziałek, 16 lipca 2018 11:13

Gostyniński ślad w Archiwum Ringelbluma

Jednym z najważniejszych świadectw o zagładzie Żydów polskich jest Podziemne Archiwum Getta Warszawy (Archiwum Ringelbluma). To przejmujące świadectwo Holokaustu było tworzone dzięki inicjatywie dr. Emanuela Ringelbluma i przy udziale powołanej przez niego konspiracyjnej organizacji „Oneg Szabat”.

Pieczołowicie zbierane dokumenty zostały ukryte na terenie warszawskiego getta, a odnaleziono je po zakończeniu II wojny (we wrześniu 1946 roku i w grudniu 1950 roku). Archiwum zawiera kilka tysięcy dokumentów liczących ponad 28 tysięcy kart. Wśród nich jest też kolekcja listów napływających do getta warszawskiego.

Pośród tej korespondencji znajduje się kartka nadana z gostynińskiego getta, której nadawcą jest M. Habergryc (możliwy też jest zapis Habergritz). Pocztówka została zaadresowana na ulicę Śliską 24/29, która to znalazła się w granicach getta warszawskiego. Na ulicy Śliskiej 9 znajdowało się wejście do Domu Sierot założonego przez Janusza Korczaka (Henryka Goldszmita). To właśnie ulicą Śliską „Stary Doktor” wyprowadził wychowanków w kierunku Umschlagplatzu.

W przesyłce, nadanej 17 lutego 1942 roku, można przeczytać takie słowa: „W naszym miasteczku nic dobrego, od soboty już boli nas głowa od różnych wieści, nie możemy spać w nocy. Drodzy moi, pewnie słyszeliście, co zaszło w różnych miasteczkach i nas to samo czeka. Wyobraźcie sobie, nie możemy sobie radzić, musimy czekać i prosić Pana Boga, aby nasze modły wysłuchał i zlitował się nad nami i naszymi dziećmi, bo cóż są one winne”.

Wspomniana w liście sobota (14 lutego) była zapewne dniem, kiedy władze niemieckie nałożyły na gostynińskich Żydów podatek pogłówny, który zapowiadał zbliżającą się deportację do obozu w Chełmnie nad Nerem. Wieści o tym ośrodku zagłady rozeszły się w miasteczkach Kraju Warty za sprawą trzech Żydów, którym udało się uciec z Chełmna. Obóz Kulmhof w Chełmnie nad Nerem był pierwszym niemieckim obozem natychmiastowej zagłady. Pierwszy transport Żydów, z getta w Kole, miał miejsce już na początku grudnia 1941 roku. W obozie mogło zginąć ponad 200 tysięcy osób, głównie Żydów, ale także Polaków, Romów, Sinti, jeńców radzieckich i czeskich dzieci. Metodą eksterminacji było mordowanie spalinami w szczelnie zamkniętych ciężarówkach. To właśnie do Chełmna, w kwietniu 1942 roku, trafiły kobiety z dziećmi, chorzy i starsi z gostynińskiego getta. Wcześniej do obozów pracy przymusowej (w tym do Konina) Niemcy wysłali młodych mężczyzn i kobiety.

Wspomniany list z gostynińskiego getta do bliskich w Warszawie kończy się słowami: „Serdeczne ukłony i całusy dla wszystkich. Nie zwlekajcie z odpowiedzią i piszcie do nas. Opłacamy podatek z głowy, dlatego się lękamy. Drugim razem lepiej napiszę. Proszę o odpowiedź”.

Jednak nie było już „drugiego razu” i nie było oczekiwanej odpowiedzi na wiadomość. Historia gostynińskich Żydów zapisała się w najbardziej dramatyczny z możliwych sposobów. Spośród ponad 3 tysięcy gostyninian żydowskiego pochodzenia wojnę ocalało około 30 osób. Jedną z ocalałych była Pani Celina Szaron (z domu Motyl), która w swoich wspomnieniach napisała: „Dnia 14 kwietnia 1942 r. zgromadzono wszystkich Żydów w kościele przy ulicy Płockiej. Po 24 godzinach zostali oni wysłani do obozu zagłady w Chełmnie. Tam zginęła moja matka Sara lat 70-ciu, moja siostra Mira, lat 40 i jej najmłodsza córeczka Hana, lat 4” (z listu opublikowanego w „Notatkach Płockich” Nr 2/251 kwiecień-czerwiec 2017, w artykule dr Barbary Konarskiej-Pabiniak „Gostynińscy Żydzi – ofiary Holokaustu”).

Upamiętnienie gostynińskich Żydów jest częścią społecznego projektu „Wielokulturowy Gostynin”, w ramach którego w dziesięciu różnych punktach miasta zostaną zamontowane tablice opowiadające historię dawnego i wielowyznaniowego Gostynina. Dwie z tych tablic: „Sztetl. Żydzi w Gostyninie” i „Żydowskie getto” przywracają pamięć o gostyninianach żydowskiego pochodzenia. Z treścią tablic można zapoznać się pod adresem: http://miniszlak.blogspot.com/

Wspomniane w tekście Archiwum Ringelbluma znajduje się w zbiorach Żydowskiego Instytutu Historycznego i jest dostępne online.

Piotr Syska

 1

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Komentarze  

-1 # jjjjj 2018-07-17
zobacz
https://www.youtube.com/watch?v=o4GZjwp6YYk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

GALERIA ZDJĘĆ

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Pogoda Gostynin z serwisu
DawCar
OSKP Lisek
facebook_page_plugin