gostynin24

  •  
    mrowka2
  •  

    b

  •  
    Irek2
  •  
    NOVABUD3
  •  
    petecki gostynin 1000x300
  •  

    garstka

  • reklama g24 catering dietetyczny
  • MK
  • WOJ
sobota, 24 kwietnia 2021 16:01

(Nie)bezpieczny dystans

Jak refren są powtarzane w czasie pandemii Covid-19 zalecenia: dezynfekcja, maseczka, dystans.

W tej potrójnej barierze bezpieczeństwa warto spojrzeć na dystans, który z jednej strony jest szansą ocalenia, z drugiej zaś stanowi okazję do rozluźniania międzyludzkich relacji. Papież Franciszek w „Przedmowie” do książki pt. Odkrywanie wspólnoty. Wiara w czasach pandemii koronawirusa (Kraków 2020) zauważa: „Ta dramatyczna sytuacja wyraźnie ukazała kruchość i słabość nas, ludzi, uświadamiając nam potrzebę zbawienia i kwestionując wiele oczywistości, na których w codziennym życiu budowaliśmy swoje plany i projekty”. Ten trudny czas ukazuje nam, że „w trudnych sytuacjach jesteśmy zdani na solidarność i pomoc innych. Ten czas uczy nas oddawać na nowo oddawać nasze życie na służbę innym”.

Thomas Söding, członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej w Watykanie, zastanawia się we wspomnianej publikacji nad dystansem i kontaktem. „Miłość bliźniego jest etyką, która stawia nam drugiego człowieka przed oczyma, w zasięgu naszego wzroku. Nie jest protekcjonalna, lecz pokorna, nie jest lekceważąca, lecz empatyczna. Nie sięga gdzieś w dal, lecz pozostaje tuż przy nas, poruszając i wzruszając. Jest sprawą serca – albo nie jest to miłość bliźniego”.

Przykazanie obejmuje tych, z którymi się faktycznie mamy do czynienia, z którymi spotykamy się na drogach naszego życia przez sąsiedztwo, pracę czy spotkania w sklepie, na rynku czy w kościele. Natomiast nikt nie powinien w imię miłości bliźniego niepotrzebnie narażać się na niebezpieczeństwo. Söding wskazuje, że „jeśli w miłości bliźniego ważna jest ochrona własnej osoby, to o wiele ważniejsze jest, by nie narażać innych przez własne działanie, niezależnie od tego, jak wzniosłe byłyby nasze cele etyczne”.

Albert Schweitzer (zm. 1965), laureat pokojowego Nobla zapisał się w pamięci potomnych jako lekarz z afrykańskiego miasta Lambaréné (obecnie Gabon), mający wielkie zasługi w dziedzinie zwalczania trądu i uświadamiania władz co do terapii i prowadzenia akcji solidarnościowych. Łączył dystans z bliskością – z różnymi konsekwencjami dla siebie samego, uwarunkowanymi czasem, w których żył.

Ewangeliczny przykład uzdrawiania trędowatych przez Jezusa, jak i dziś w kontekście współczesnej opieki nad chorymi, uświadamia nam – jak zauważa wspomniany teolog – dwie rzeczy. „Po pierwsze, uczniowie nie są Jezusem, a Kościół nie jest Panem Bogiem. Jest słaby i podatny na zranienia; sam może się zarazić i może zarażać innych. Po drugie, uczniowie są w drodze, głosząc Ewangelię Pana. Mimo własnej słabości i ograniczeń, mimo że sami są zagrożeni, mogą i powinni pomagać – także przez to, że respektują granice, których własną mocą nie mogą zmienić”. Dlatego też pogląd, który promuje tezę, iż nie można zarazić się przez uczestnictwo w nabożeństwach i przyjmowanie sakramentów jest przejawem myślenia magicznego, które jak pokazuje wiele znanych przykładów z ostatniego czasu, jest zaprzeczeniem związku wiary z rozumem. Dlatego potrzebny jest zdrowy dystans, aby chronić innych i burzenie murów tam, gdzie dystans staje się przeszkodą we wzroście miłości bliźniego.

ks. Leszek Smoliński

VIDEO fb yt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

  • lewicki.png
  • zaborowska.png
  • Klosinski.png
  • gralak.png
  • zakrzewski.png

NAJNOWSZE KOMENTARZE


Geodezja